Haft kaszubski Haft kaszubski

 
Haft kaszubski Haft kaszubski

Z historii Kosobud


         Kosobudy to miejscowość leżąca na trasie z Brus do Czerska.

 

 

         Trakt ten stanowił dawniej ważny szlak komunikacyjny z Tczewem, Malborkiem i Gdańskiem.

         Terytorium Kosobud i okoliczne miejscowości - posiadają ślady wczesnego zasiedlenia i bytowania ludności. Najstarsze ślady życia człowieka spotykamy tu z epoki kamienia, brązu i żelaza.

         W okresie neolitu pojawia się tu ludność pochodzenia śródziemnomorskiego - najczęściej trudniąca się łowiectwem oraz osadnicy znad Dunaju - przynoszący ze sobą znajomość uprawy roli, hodowli zwierząt domowych, wyrobu garncarstwa oraz umiejętność wyrabiania ozdób z bursztynu i brązu. Dowodem na wczesne zasiedlanie tych ziem może być przypadkowo odkryte, w 1959 roku, cmentarzysko grobów skrzynkowych na polu pana Jana Lewińskiego.

         Popielnice wykonane były z gliny o barwie żółtej i popielatej, a wewnątrz zawierały oprócz "popiołów" - bursztynowe korale nawleczone na krążkach z brązu. Ilustruje to powyższe zdjęcie.

         Kosobudy wchodzą w skład południowych Kaszub. Jest wiele wersji dotyczących genezy nazwy "Kaszuby" np. Bogufat - biskup gnieźnieński (około 1250 roku) nazwę "Kaszubi" wywodzi od długich fałdów surduta - zwanego szubą (kasać - szubę; nosić - szubę). Linde zaś tłumaczy nazwę "Kaszubów" od Kiszubów, tj. dawnej nazwy Lutyków. Również niejednoznacznie tłumaczy się pochodzenie nazwy "Kosobudy". Niektórzy badacze tego zagadnienia twierdzą, iż nazwa ta pochodzi od nazwiska pierwszego założyciela i sołtysa tej osady - Kosobudzkiego.

         Inna wersja zakłada, że pochodzi ona od "kos", które po zakończeniu sianokosów wieszano w szałasach zwanych "budami"- wzniesionymi z drewna na rozległych łąkach otaczających tę osadę. Jedną z takich "bud" przedstawia zdjęcie.

         Po raz pierwszy w dokumentach Kosobudy pojawiły się w 1324 roku. Wówczas Dietrich von Lichtenstein - kontur tucholski i świecki zamienił te osadę, która należała do Ziemi Zaborskiej (za lasami - borami) z niejakim Mikołajem na wieś Damianowo (dziś Piechowice) i Dąbrowę. Od 1309 roku na blisko 160 lat wieś stała się własnością zakonu krzyżackiego z własnym wójtostwem, które rządziło częścią Ziemi Zaborskiej w imieniu Krzyżaków, zaś przywileje na prawie chełmińskim Kosobudy otrzymały w 1390 roku. Wieś Kosobudy i Kinice mają charakter typu "owalnicy", z tym że pierwsza z nich - pomiędzy równoległymi dwoma drogami ma zabudowania, zaś Kinice mają w środku tych dróg - staw.

         Obecnie w wyniku dobudowy osiedli powstało szereg dodatkowych ulic i uliczek. Owalnice należą do typów zabudowy zanikającej. Posiadają one kształt wrzecionowaty o dwóch równoległych drogach w środku osady, a łączących się jedną drogą na początku wsi i na końcu. Panoramę Kosobud z lotu ptaka przedstawia zdjęcie wykonane w latach 70-tych.

         Dawniej domy tzn. chaty, budowano z bali drewnianych, zaś dach kryto słomą. Taką chatę ilustruje załączone poniższe zdjęcie.

         Wracając do lat zamierzchłych należy przypomnieć okres uwolnienia od Krzyżaków, który przyniosła nam wojna trzynastoletnia zakończona drugim pokojem toruńskim w dniu 19 października 1466 roku.

         Od tego wydarzenia Kosobudy ponownie weszły w skład nowo utworzonego województwa pomorskiego i stanowiły własność królewskich starostw, zwłaszcza tucholskiego i świeckiego. Osada Kosobudy jak na tamte czasy była zamożna i świetnie prosperująca. Z licznych lustracji z tego okresu wynika, iż posiadała: 47 wółk, 11 ogrodników, folwark z browarem i wielkim domem gospodarczym, 7 chat ogrodniczych, cegielnię polową wypalającą 20 tysięcy cegieł, stado 42 rosłych koni, 341 wozów siana łąkowego i 4 zarybione sadzawki.

         Długotrwałe walki z Krzyżakami, przemarsze obcych wojsk, kontrybucje, nękające epidemie, a także niewłaściwa gospodarka starostów i szlachty oraz wyniszczający "zalew szwedzki" niweczył osiągany rozwój gospodarczy z końca XV i początku XVI wieku.

         Zapaść i ruina gospodarcza spowodowana tymi okolicznościami trwała aż do końca Rzeczypospolitej Szlacheckiej. W wyniszczającej wojnie ze Szwedami z różnym skutkiem walczyły regularne wojska polskie pod wodzą hetmana Czarnieckiego, jak i liczne bojowe grupy partyzanckie. W walkach tych męstwem i brawurą odznaczył się rotmistrz Michałko z Tucholi uwieńczony za swoje bohaterstwo przez Sienkiewicza w "Potopie".

         2 września 1659 roku w lesie za wsią Kosobudy niedaleko Brody miało miejsce wielkie starcie z najeźdźcą szwedzkim. Hetman Czarniecki dowodzący wojskami Rzeczypospolitej zaskoczył śpiących Szwedów, kiedy dżyżdżało, jak mówi po kaszubsku Józef Chełmowski, tj. kiedy noc przechodziła w dzień. Stacjonujące pod Kosobudami siły zbrojne Szwecji zostały wycięte przez polski oręż. Wiele lat później , podczas II wojny światowej w trakcie przygotowywania nasypu pod przyszłą trasę Berlin - Królewiec, przypadkiem natrafiono w miejscu bitwy na około 200 szkieletów ludzkich. Skrupulatność nakazała władzom niemieckim przesłać znaleziska do Berlina w celu sprawdzenia z jakiego okresu pochodzą. Podejrzenia Niemców, że kości są pozostałościami z czasów I wojny światowej okazały się błędne. Odnaleziono bowiem szkielety żołnierzy szwedzkich z początku II połowy XVII wieku. Legenda głosi, że walka pomiędzy wojskami byłą szczególnie krwawa. Ziemia w tym miejscu miała tak bardzo przesiąknąć krwią, że zmieniła barwę na czerwonawą.

         Parafianie z Kosobud pod przewodnictwem miejscowych duszpasterzy ks. kanonika Bolesława Śledzia i proboszcza parafii ks. Mirosława Romanowskiego oraz Rady Parafialnej upamiętnili, w 1998 roku, miejsce zwycięskiej bitwy postawieniem krzyża przydrożnego w tzw. "korzenicy", po lewej stronie drogi z Kosobud do Brody, który przedstawia zamieszczone zdjęcie.

         W wyniku I rozbioru Polski Kosobudy przeszły wraz z całym Pomorzem pod zabór pruski, by dopiero po 148 latach w styczniu 1920 roku uzyskać po raz kolejny niepodległość i "wejść" w skład ówczesnego województwa pomorskiego oraz utworzonego powiatu chojnickiego- ze Stanisławem Sikorskim jako starostą.

         Wrzesień 1939 roku zapisał się najbardziej krwawymi walkami tzw. "bitwy granicznej" i terroru hitlerowskiego. Zgrupowane oddziały armii "Pomorze" m.in. Pomorska Brygada Kawalerii, 9 i 27 Dywizja Piechoty, Batalion Obrony Narodowej i inne jednostki WP odegrały ważną rolę przyjmując na siebie w okresie "bitwy granicznej" ciężar obrony kraju przez wojskami hitlerowskimi i stoczyły bohaterskie bitwy między innymi pod Krojantami koło Chojnic, Świekatowie itp.

         Kosobudy zostały zajęte przez Niemcy hitlerowskie już 4 września 1939 roku, a do granicy niemieckiej w prostej linii było około 29 km. W czasie okupacji wywieziono do obozów i przymusowych prac dla Niemców 15 gospodarzy wraz z rodzinami, a na ich miejsce sprowadzono Niemców lub osadników z Bałkanów. Wielu mieszkańców zostało zamordowanych przez oprawców hitlerowskich jak:

1. Józef Frymark
2. Teofil Ossowski
3. Jan Laska
4. ks. Bolesław Piechowski
5. Stefan Copa
6. Paulina Rolbiecka
7. Władysław Szopiński
8. Wincenty Teszka
9. Jan Szmidt
10. Bernard Kłosiński
11. Władysław Loński
12. Józef Kąkolewski
13. Klemens Napiątek
14. Piotr Kloskowski
15. Kazimierz Karnowski
16. Andrzej Kobierowski

         Rozstrzeliwano Polaków często za to, że byli Polakami lub działaczami politycznymi, członkami Związku Zachodniego, harcerzami oraz nauczycielami, urzędnikami i księżmi, np. ks. Piechowski. Wielu odważnych młodych mężczyzn, gotowych bronić polskości i honoru - wyczuwając, że grozi im aresztowanie przez hitlerowców, aby przetrwać podjęło nierówną walkę partyzancką tworząc pierwsze zalążki organizacji konspiracyjnych, jak: Organizacja Wojskowa Młodzieży Kaszubskiej, grupy: Grunwald i Rola, a później Tajną Organizację Wojskową "Gryf Pomorski". Do nich należeli mieszkańcy z Kosobud i Kinic:

1. Jan Kosikowski
2. Emil Cysewski
3. Wiktor Byczkowski
4. Józef Miętki
5. A. Czarnowski
6. Józef Kosikowski
7. Wiktor Kosikowski
8. Leon Zakrzewski.

         Wielu z ukrywających się w czasie okupacji hitlerowskiej jako swój dom obrało ziemianki w lesie. Trudno było zdobyć nawet żywność, ponieważ Niemcy lub osadnicy z Bałkanów osiedleni na gospodarstwach, wywiezionych do obozów i przymusowych prac do Rzeszy - stanowili poważne zagrożenie zdrady ukrywających się partyzantów.

         Po II wojnie światowej Kosobudy i okolica weszły w skład województwa pomorskiego z powiatowym miastem Chojnice i przynależnością do gminy w Brusach. W dniu 5 grudnia 1954 roku w wyniku reorganizacji podziału administracyjnego kraju w Kosobudach powstała Gromadzka Rada Narodowa, w skład której wchodziły: Kinice, Kosobudy, Małe Gliśno, Huta, Rudziny, Chłopowy, Broda i Młynek. Pierwszym jej przewodniczącym został mieszkaniec Kosobud Józef Lewiński, zastępcą Antoni Skórczewski, sekretarzem Jadwiga Trzebiatowska. W 1962 roku, w wyniku komasowania gromadzkich rad, miejscową radę rozwiązano, a należące do niej miejscowości przydzielono do Gromadzkiej Rady Narodowej Brusy Północ, której siedziba mieściła się w budynku naprzeciw obecnego Ośrodka Zdrowia w Brusach.

         Po wojnie życie rolników było bardzo ciężkie. Brakowało prawie wszystkiego. Wieś jednak nadal się rozwijała. Ważną inwestycją w 1962 roku dla Kosobud była budowa Wiejskiej Świetlicy z garażem dla Ochotniczej Straży Pożarnej.

          Świetlica to miejsce spotkań towarzyskich, zabaw, zebrań społeczności wiejskiej, zajęć WF z młodzieżą szkolną, uroczystości weselnych i styp. Podobne funkcje w Kinicach spełnia wybudowana świetlica wiejska przez tamtejszą społeczność i OSP, w której pomieszczenie ma sklep spożywczy zaopatrujący w podstawowe artykuły spożywcze ludność tej wsi.

         Ważnym obiektem - królującym nad okolicą jest piękny zbudowany w stylu neogotyckim kościół parafialny pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wzniesiono go w 1871 roku na potrzeby samodzielnej parafii ewangelicko - augsburskiej, który ilustruje załączone obok zdjęcie W świątyni znajdują się późno barokowe organy z 1800 roku pochodzące z Kościoła Najświętszej Marii Panny z Wiednia.

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 

         19 września 1945 roku kościół w Kosobudach przejęła parafia bruska jako filię, a wyświęcenia dokonał proboszcz Brus ks. Bernard Grüning. Stałą opiekę duszpasterską w kościele parafialnym w Kosobudach od 13 października 1962 roku sprawował ks. kanonik Bolesław Śledź, a z chwilą otrzymania uprawnień w 1975 roku samodzielnej placówki duszpasterskiej został jej proboszczem aż do czasu odejścia na emeryturę. Obecnie proboszczem parafii kosobudzkiej jest ksiądz Mirosław Romanowski.

         Na rozstajach dróg, w obejściu domostw przy drogach spotkać możemy drewniane krzyże, figury lub kapliczki. Każde z tych obiektów ma swoją historię. Z ich powstaniem wiążą się często liczne opowieści obfitujące w pierwiastki n adprzyrodzone i mityczne. Obiekty te są pomnikami - dokumentami ludzkiej pamięci, miejscowej kultury i tradycji oraz cechujące się wielkim artyzmem, pięknem i krasą rzemiosła naszych przodków i osób nam współczesnych. "Boże Męki" są symbolem "polskiej wiary", orężem wobec terroru, ucisku, trwogi i niewoli podczas II wojny światowej. Drewniane krzyże, kapliczki wznoszono dobremu Bogu i Matce Najświętszej w darze za ocalenie od nieszczęść, chorób, burz, wszelkich klęsk, zarazy, głodu, ognia i wojny.

         Jadąc z Brus szosą do Kosobud przed wioską po prawej stronie wita nas pomnik św. Jana Nepomucena (zdjęcie pośrodku) wzniesiony w 1925 roku. W polu koło zabudowań pana Kazimierza Szopińskiego po lewej stronie szosy z Kosobud do Czerska widnieje kapliczka z figurą Matki Bożej (zdjęcie po lewej) wzniesiona w 1928 roku. Koło zabudowań Huberta Majkowskiego a obecnie przed zabudowaniami króluje kapliczka z figurą Matki Najświętszej (zdjęcie po prawej).

         W Kosobudach urodzili się między innymi: Jerzy Drążkowski - były prezes Sądu w Chojnicach, ks. Bolesław Piechowski, ks. Józef Ryngwelski, ks. Alojzy Krzoska, ks. Władysław Wałdoch, ks. palotyn Stanisław Stypa, ks. Roman Murawski, ks. Edmund Ossowki, ks. Aleksy Leszczyński, ks. zmartwychwstaniec Gerard Janikowski, M. Brunke - szef Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Wywodzi się także stąd bardzo wielu nauczycieli. Kinice były miejscem urodzenia: ks. Jana Wałdocha, ks. Antoniego Miętkiego, ks. Józefa Czapiewskiego i bardzo wielu nauczycieli.

 

Na podstawie pracy
Władysława Lemańczyka
"Brusy - zaborska kraina lasów i jezior"



©SP Kosobudy ©Wojciech Janta © 2012 ©