A+ A++ A     
            Czcigodni Księża,  pogrążona w bólu Rodzino, Szanowni Państwo, Nauczyciele i Pracownicy szkoły, Rodzice, uczniowie, Absolwenci i wszyscy zebrani na dzisiejszej uroczystości pogrzebowej,

           Jesteśmy tu dzisiaj razem, by odprowadzić na miejsce wiecznego spoczynku pana Ryszarda Frankensteina.

            Ten wyjątkowy człowiek urodził się 10 kwietnia 1941 roku w Krakowie. Ukończył Szkołę podstawową w Chojnicach, a liceum w Czersku. Był absolwentem Studium Nauczycielskiego w Toruniu,  specjalność: biologia. Początkowo pracował   w szkole podstawowej w Mirachowie, ale większość swojego życia związał ze Szkołą Podstawową w Kosobudach, gdzie pracował do 1989 r. W latach 1978-1982 pełnił funkcję kierownika w administracji Gminnego Dyrektora Szkół. Uczył różnych przedmiotów, co było specyfiką tamtych czasów: przyrody, historii, biologii, geografii, j. polskiego, zajęć praktyczno-technicznych, wychowania fizycznego i chemii. Był też nauczycielem i wychowawcą klasy III. Za swoją pracę dydaktyczno-wychowawczą otrzymał nagrodę Kuratora Oświaty i  Wychowania w 1985 r. Był dobrym i wymagającym nauczycielem i wychowawcą kilku pokoleń dzieci i młodzieży naszej szkoły. 

       Bardzo ważna w jego życiu była rodzina. Miał żonę, Krystynę, którą bardzo kochał i głęboko przeżył jej stratę przed szesnastu laty. Był również wspaniałym ojcem dwóch synów, dziadkiem, a ostatnio i pradziadkiem.

„Słychać kroki na schodach,
ale to nie te
Ktoś tutaj był i był,
a potem zniknął
i uporczywie go nie ma”. (Wisława Szymborska)
 

Kochany Panie Ryszardzie, 

       Żegna Ciebie dzisiaj liczne grono osób. Żegnają Cię  nauczyciele i pracownicy szkoły, rodzice naszych uczniów, Twoi współpracownicy, absolwenci szkoły, którzy pod Twoimi skrzydłami zdobywali wiedzę i uczyli się życia. Żegnają Cię Twoi przyjaciele. Będąc tu dzisiaj z Tobą, pragniemy  podziękować Ci za Twoje wielkie serce, życzliwość, poświęcenie, zaangażowanie w pracę dydaktyczno-wychowawczą, przekazaną wiedzę i  obecność w naszym życiu. 

      Wielu z nas znałeś od najmłodszych lat i widziałeś, jak dorastaliśmy. Dla każdego miałeś czas, dobre słowo i uśmiech. Byłeś „dobrym duchem” naszej szkoły i członkiem naszej szkolnej rodziny. Jak dobry ojciec przeżywałeś z nami codzienne problemy. Zatroskany o sprawy innych, zarzucałeś nas pytaniami o zdrowie, o dom, o pracę. Służyłeś pomocą w każdym czasie, zawsze dyspozycyjny, często wyprzedzałeś nasze prośby i wyczuwałeś nasze troski. 

       Żyłeś szkołą i żyłeś jej rytmem - odprawiałeś i witałeś wycieczki szkolne, uczestniczyłeś w wydarzeniach i uroczystościach szkolnych, razem z nami przeżywałeś każdy dzień. U progu każdego  nowego roku szkolnego czekałeś na nas z uśmiechem. Chętnie żartowałeś i uczyłeś nas dystansu do rzeczywistości. Zawsze życzliwy, dla każdego miałeś miłe i serdeczne słowa.

       Byłeś gościnnym gospodarzem, drzwi do Twojego mieszkania były zawsze dla nas otwarte. Czuliśmy się u Ciebie jak w domu. 

         Znamy Cię jako wspaniałego kucharza i znawcę smaków. Częstowałeś nas, tym co przyrządziłeś, a wspaniałe zapachy z Twojej kuchni roznosiły się po całej szkole. Niedawno wspólnie przeżywaliśmy Twoje 80-urodziny. Było tyle radości, wzruszeń i nowych planów. Twoje losy zbiegły się z naszymi i za to jesteśmy wdzięczni losowi. Byliśmy sobie wzajemnie potrzebni, by wspólnie uczyć się życia i je przeżywać. 

           Twoja śmierć uczyniła pustkę w naszej codzienności. Będzie nam Ciebie brakowało. Wierzymy jednak, że wspomnienia, których mamy tak wiele, sprawią, że wciąż będziesz z nami, bo jak powiedział ks. Jan Twardowski „...można odejść na zawsze by stale być blisko”.     

         Niech Pan Bóg bogaty w miłosierdzie, obdarzy Cię szczęściem wiecznym w Niebie.  

Ostatnie wydarzenia

Zobacz więcej wydarzeń